Robi się je bardzo szybko, bo mimo, że są drożdżowe nie zostawiamy ani ciasta, ani rogalików do wyrastania. My robimy je z różnymi nadzieniami, najczęściej z dżemami - oczywiście domowej roboty. Poza tym z czekoladą lub tak jak dzisiaj z kremem krówkowym :)
Przepis na krem należy do Olcik z Waniliowej Chmurki, a na ciasto - do mojej Mamy.
Krem krówkowy
/cytuję za Olcik/
/cytuję za Olcik/
Składniki na 1 średniej wielkości słoik:
- 200 g śmietanki 36% (można zamienić na 30%)
- 100 g cukru kryształu
- 40 g masła
- szczypta soli
W rondelku rozpuść cukier (do złotego koloru).
Następnie cały czas mieszając dodaj kawałeczki masła i wlej śmietankę. Non stop podgrzewaj masę na wolnym ogniu i oczywiście mieszaj (doskonale sprawdza się do tego celu silikonowa szpatułka).
Dodaj odrobinę soli i redukuj masę do momentu, aż będzie nieco ciągnąca (trwa to zazwyczaj 5 minut).
Przełóż krem do wyparzonego słoika, przechowuj go w lodówce (otwarty- nie dłużej niż 1,5 tygodnia).
Idealnie nadaje się jako nadzienie do ciasteczek, wypełnienie tart i babeczek, czy też jako słodkie smarowidło do kanapek.
Rogaliki
Składniki:
1 kg mąki pszennej
250 g masła
200 g kwaśnej śmietany 18%
3 jajka
10 dkg świeżych drożdży
1/2 szklanki cukru
1 cukier waniliowy
Drożdże rozczynić - z odrobiną śmietany i cukru. Wszystkie składniki włożyć do sporej miski, wlać drożdże (nie trzeba koniecznie czekać, aż ruszą). Ciasto wyrobić dokładnie rękoma. Jeśliby się mocno kleiło można podsypać trochę mąki. Powinno być elastyczne.
Gdy ciasto będzie już dokładnie wyrobione możemy przystąpić do lepienia rogalików. Odrywamy spory kawałek ciasta, robimy z niego kulę po czym wałkujemy na okrąg. Ostrym nożem okrąg dzielimy na połowę, później na cztery części, i w zależności od tego jak duży był nasz okrąg, na kolejne 6 i 8 części. Później na każdy powstały w ten sposób trójkącik wykładamy łyżeczką nasz ostudzony krem krówkowy lub jakieś inne nadzienie jakie chcecie. Teraz zwijamy nasze rogaliki i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiając między nimi odstępy. Pieczemy na złoty kolor w temperaturze 170-180 stopni Celsiusza.
Smacznego :)





absolutnie przepysznie się prezentują!
OdpowiedzUsuńale fajnie, że zrobiłaś i krem.. i rogaliki
:)
Buzia
Dzięki :) Szkoda mi było zjeść samej cały słoiczek kremu, rogalików więcej osób spróbuje :)
Usuń